Zamówienia: kontakt@teleskopy.pl     Porady dot. sprzętu porady@teleskopy.pl
 
Telefon (pn - pt:   10 - 18, sb:  9 - 13) Infolinia: 0801 011 228   +48 22 374 31 40 (WAW)   22 374 06 07 (WAW)   531 531 707 (KRK)
 
Salony firmowe: Warszawa, ul. Solec 34b (pod mostem Poniatowskiego)    Kraków, ul. Dietla 69    Chorzów, ul. Katowicka 52

Porady optyczne i astronomiczne

Montaże do teleskopów astronomicznych

Montażem teleskopu nazywa się tę część instrumentu, dzięki której nie musimy trzymać tubusu w rękach. Początkujący obserwatorzy często nie doceniają jak ważny jest odpowiedni montaż. Aby użytkowanie posiadanego teleskopu było zarazem przyjemne, jak i efektywne, montaż musi być wysokiej jakości.

Montaże występują w kilku zasadniczych typach. Wybór odpowiedniego zależy od oczekiwań, jakie stawia się przed nowym teleskopem. Poniżej rozważmy więc kilka typów montaży i podamy ich najogólniejszą charakterystykę.

Montaż horyzontalny

Po pierwsze, montaże dzielimy na horyzontalne i paralaktyczne. Te pierwsze pozwalają na obracanie teleskopem względem dwóch prostopadłych do siebie osi (poziomej - azymutu i pionowej - wysokości - stąd używana też nazwa "montaż azymutalny"). Jest to rozwiązanie najprostsze, ma ono zarówno wady, jak i zalety. Z jednej bowiem strony nie pozwala na łatwe prowadzenie (gwiazdy poruszają się na sferze niebieskiej po okręgach, nie po prostych), trzeba prowadzić w obu osiach. Z drugiej jednak, istnieją zastosowania w których prowadzenie w jednej współrzędnej nie jest niezbędne: w obserwacjach wizualnych, a także w astrofotografii przy krótkich czasach ekspozycji (przy średnich i długich czasach naświetlania istotna staje się rotacja pola widzenia teleskopu, co implikuje rozmyciem fotografowanego obiektu - więcej w dziale poświęconym astrofotografii). Poza tym, kwestią mogącą przeważyć na korzyść montażu horyzontalnego jest cena - teleskopy wyposażone w taki właśnie rodzaj statywu są zwykle dużo tańsze niż analogiczne teleskopy na montażach paralaktycznych. Ostatnio szczególnie popularnym rodzajem montażu horyzontalnego jest tzw. montaż Dobsona. Jest to bardzo prosta konstrukcja, łatwa w użytkowaniu i transporcie. Jest tania, możliwa również do wykonania samemu. Nie będę się tutaj rozwodził na ten temat, są bowiem odpowiednie publikacje, głównie na rozmaitych stronach typu ATM, czyli Amateur Telescope Making. Dość powiedzieć dla nie wtajemniczonych, że jest to rodzaj skrzynki na mogącej się obracać podstawie, w którą niejako wkłada się tubus. Tubus, prócz możliwości obrotu w azymucie, może również oczywiście w osi wysokości.

Montaż paralaktyczny

Montaż paralaktyczny (czasem nazywany także równikowym) jest bardziej skomplikowany w swej budowie niż horyzontalny. Jego konstrukcja oferuje znaczące udogodnienia obserwatorom. Po odpowiednim zorientowaniu osi świata (bieguna niebieskiego), pozwala ona na śledzenie obiektów na niebie przy wykorzystaniu tylko jednej współrzędnej (rektascensji). Jest to niezwykle korzystne zwłaszcza przy astrofotografii, gdy istotnym jest precyzyjne prowadzenie przy możliwie najmniejszych drganiach. To właśnie (w założeniach) oferuje montaż paralaktyczny. Dodatki w postaci mechanizmu zegarowego czy sterowanie komputerowe (patrz niżej) maja zastosowanie tylko dla montaży paralaktycznych, nie występuje także problem rotacji pola widzenia.



Montaż niemiecki i montaż widłowy

Montaże można sklasyfikować w jeszcze jeden sposób, dotyczący ich konstrukcji. Chodzi mianowicie o tak zwane montaże typu niemieckiego (z przeciwwagą) i montaże widłowe. Większość sprzedawanych w Polsce teleskopów jest umieszczanych na montażu niemieckim. W przypadku kupna takiego montażu, należy upewnić się czy jest on dobrze wyważony (rzut środka ciężkości układu tubus - przeciwwaga powinien znajdować się po środku podstawy teleskopu / w osi symetrii statywu). Z kolei montaż widłowy jest mało u nas popularny; używa się go raczej do teleskopów o krótkich tubusach (więc zwykle przy skomplikowanych konstrukcjach optycznych Maksutowa, Cassegraina, Schmidta i in.) i niewielkich refraktorach.

Dodatki

Podstawowym "dodatkiem" są mikroruchy, choć są one już chyba standardem w wyposażeniu teleskopu (poza Dobsonami). Pozwalają one na precyzyjne i płynne regulowanie ustawienia teleskopu w obu osiach. Istnieje kilka rozwiązań będących w zastosowaniu w mikroruchach, najpopularniejsze z nich to mikroruchy sprężynowe. Niestety spotkałem się z "nierówno chodzącymi", a nawet (przy kręceniu w jedną stronę) momentami zmieniającymi kierunki przesuwania tubusu (sic!) mikoruchami sprężynowymi. Dlatego należy zwrócić na nie szczególną uwagę (jeżeli wyglądają na robione całkiem "chałupniczymi metodami", to mogą nam sprawić różne niespodzianki).

Poza tym, każdy miłośnik chętnie widziałby w swoim teleskopie mechanizm zegarowy, umożliwiający podążanie teleskopu za obiektem astronomicznym zmieniającym swe położenia na niebie związku z ruchem obrotowym Ziemi (zwykle sprzedawany jako jedno z akcesoriów do teleskopu na montażu paralaktycznym). Jest to bardzo przydatne w astrofotografii przy długich czasach ekspozycji, gdyż zwalnia nas z konieczności ciągłej kompensacji ruchu obrotowego Ziemi.

Niektóre firmy oferują jeszcze jedno "cudeńko": sterowanie komputerowe. Idea jest prosta: we współrzędnych równikowych obiekty astronomiczne mają stałe położenie (jeżeli pominąć powolny ruch obiektów Układu Słonecznego, co oczywiście jest uwzględniane zgodnie z tablicami astronomicznymi). Zatem można zintegrować sterowanie montażem z komputerem. Dzięki temu istnieje możliwość (po odpowiednim ustawieniu teleskopu) ustawienia teleskopu na dowolny punkt widomego nieba poprzez wpisanie jego współrzędnych do odpowiedniego programu.

Przykre jednak, że oba wspomniane przed chwilą dodatki są raczej (lub bardzo, w zależności od modelu i wielkości zwierciadła - im większe, tym gorzej) drogie, często poza zasięgiem przeciętnego miłośnika astronomii. Niska cena oznacza zazwyczaj możliwość jedynie przybliżonego sterowania, dla potrzeb ustawienia teleskopu i obserwacji wizualnych. Wielu obserwatorom to wystarcza, jednak do astrofotografii wymagana jest wysoka precyzja mechanizmu zegarowego, nie mówiąc o odpowiednim ustawieniu samego montażu.

Co wybrać?

Pozostaje oczywiście nierozstrzygalna kwestia wyboru. Tutaj znów należy sobie zadać pytanie o to, jak i co chcemy obserwować, ile jesteśmy w stanie wyłożyć na kupno teleskopu itp. Faktem jest, że montaż paralaktyczny jest kosztowny, cena zaś rośnie wykładniczo ze średnicą zwierciadła. Przeważnie zależy nam głównie na odpowiednim zasięgu teleskopu przy możliwie najniższej cenie. Wtedy najkorzystniejszy z punktu widzenia stosunku średnicy zwierciadła do ceny oferuje reflektor na montażu Dobsona. Niestety, to wszystko nie jest takie proste, nie można dać prostej recepty na wybór odpowiedniego teleskopu, jest to sprawa indywidualnych zapatrywań. Dlatego zawsze warto skonsultować się przed zakupem z doświadczonym obserwatorem. Z własnego doświadczenia wiem, że mieszkając w dużym mieście przeważnie nie ma sensu ustawiać precyzyjnie teleskopu (po pierwsze jest to nieraz trudne w warunkach miejskich, poza tym, jak już napisałem, w przypadku obserwacji wizualnych nie jest to potrzebne - astrofotografia w dużym mieście ogranicza się zwykle do obiektów najjaśniejszych: Księżyca i jasnych planet, które siłą rzeczy wymagają krótkich czasów ekspozycji).

Jak wynika (mam nadzieję) z powyższych rozważań, kwestia doboru odpowiedniego teleskopu jest nie trywialna, skoro jedna jego część - montaż - już może spowodować wiele dylematów. Jednak nie ma co się dziwić: w końcu sprawa dotyczy niemałych pieniędzy na wstępie, a potem wielu, wielu nocy spędzonych przy wymarzonej "zabawce", więc nie można sprawy traktować zbyt lekko. A teleskop - to nie tylko optyka, która choć bardzo ważna, nie może być postawiona na byle-jakim montażu.


      


 

Copyright © 2001-2010 teleskopy.pl