Zamówienia: kontakt@teleskopy.pl     Porady dot. sprzętu porady@teleskopy.pl
 
Telefon (pn - pt:   10 - 18, sb:  9 - 13) Infolinia: 0801 011 228   +48 22 374 31 40 (WAW)   22 374 06 07 (WAW)   531 531 707 (KRK)
 
Salony firmowe: Warszawa, ul. Solec 34b (pod mostem Poniatowskiego)    Kraków, ul. Dietla 69    Chorzów, ul. Katowicka 52

Porady optyczne i astronomiczne

Jak obserwować obiekty mgławicowe

Co to są obiekty mgławicowe?

Poza obiektami należącymi do naszego Układu Słonecznego oraz poza wielką mnogością gwiazd widocznych i niewidocznych gołym okiem istnieje ogromna liczba obiektów mgławicowych. Miłośnicy astronomii i astronomowie profesjonalni wiedzą, że mówiąc o obiektach mgławicowych dokonuje się pewnego skrótu myślowego - albowiem jest to bardzo szerokie i dość nieprecyzyjne pojęcie. Obejmuje ono mgławice gazowo - pyłowe, mgławice planetarne, otwarte i kuliste gromady gwiazd oraz galaktyki. Trudno dziś, znając naturę galaktyk nazwać je mgławicami - trzeba jednak mieć świadomość, że przez długie wieki nikt nie zdawał sobie sprawy z istnienia innych galaktyk niż nasza Droga Mleczna (słowo galaktyka pochodzi od greckiego galaktos - mleko). Odkrycie tego faktu miało miejsce stosunkowo niedawno. Otóż w latach 1923 - 1924 Edwin Hubble, badając przy użyciu teleskopu o średnicy 100 cali "mgławice" oznaczone symbolami M31 i M33 zaobserwował w nich gwiazdy zmienne zwane cefeidami - co do których stwierdzono, że ich moc promieniowania zależy od częstotliwości zmian blasku. Dzięki znajomości tej zależności oraz obserwowanej jasności gwiazd (jasność maleje odwrotnie proporcjonalnie do odległości) można użyć cefeid do określania odległości w przestrzeni kosmicznej. Ponieważ tak wyznaczone odległości do tych "mgławic" były wielokrotnie większe niż rozmiary naszej Galaktyki, należało zweryfikować pogląd, że są to obiekty blisko z nią związane. Dziś nikogo specjalnie to nie szokuje - wiadomo, że M31, Wielka Mgławica w Andromedzie, to najbliższa nam, odległa o 2,2 miliona lat świetlnych galaktyka spiralna - bardzo podobna do naszej (widoczna także w marcu, choć jedynie wczesnym wieczorem, nisko nad północno- zachodnim horyzontem i trzeba trochę wprawy żeby ją odnaleźć); z kolei M33 to niezbyt odległa, duża galaktyka spiralna w gwiazdozbiorze Trójkąta (łac. Triangulum), widoczna późnym latem i jesienią pod ciemnym wiejskim niebem (ze względu na małą jasność powierzchniową). Co więcej, powszechnie wiadomo, iż galaktyk we Wszechświecie jest ogromnie wiele, i pojawiające się co jakiś czas doskonałe zdjęcia galaktyk z bardzo odległych rejonów kosmosu mało kogo już wzruszają. Należy jednak pamiętać, iż poprzez odkrycie Hubble'a Wszechświat nagle powiększył się dla nas miliony razy, zmieniając raz jeszcze nie tylko dziedziny nauki takie jak kosmologia czy astrofizyka, ale także miejsce człowieka w przestrzeni - poczuliśmy się jeszcze mniejsi.

Galaktyka Sombrero, fot. NASA

 

Klasyfikacja galaktyk to obszerny dział kosmologii. Podstawowe rozróżnienie dotyczy kształtów: mamy więc galaktyki spiralne, eliptyczne i nieregularne. Jak wyglądają galaktyki spiralne z różnych perspektyw można zobaczyć na zdjęciach dwóch z nich: Whirlpool i Sombrero. A jak wygląda galaktyka spiralna od środka? Marzec to nie jest najkorzystniejszy czas dla obserwacji Drogi Mlecznej, która chyba najpiękniej prezentuje się od sierpnia do stycznia, wznosząc się wtedy dokładnie nad naszymi głowami. Teraz widać ją stosunkowo nisko nad horyzontem w kierunku północnym i północno-zachodnim.

Podobnie gromady kuliste - skupiska setek tysięcy gwiazd ciasno związanych ze sobą siłami grawitacji, rozrzucone wokół centrum galaktyki - nie są "mgławicami". To, co było powodem określania tak różnych fizycznie obiektów jednym mianem, to ich wygląd przez teleskop - wyglądają jak mgiełki, plamy, obłoczki - czyli mgławice. Dopiero staranne obserwacje, nieraz przy użyciu wyrafinowanych technik ujawniają ich prawdziwą naturę. Przełomem było z pewnością wynalezienie i udoskonalenie kliszy fotograficznej na przestrzeni XIX wieku, pozwalającej na długoczasowe portretowanie ciał niebieskich. Gwoli ścisłości, sporo obiektów uznawanych za "mgławicowe" przestaje być mgławicowymi przy zastosowaniu niewielkich przyrządów optycznych - przykładowo, refraktor o średnicy obiektywu co najmniej 10 centymetrów lub teleskop zwierciadlany 15 - centymetrowy przy dobrych warunkach i powiększeniu ok. 100 razy rozdzielają zewnętrzne obszary gromady kulistej M13 w Herkulesie na pojedyncze gwiazdy. Najdogodniejszy czas dla obserwacji M13 jeszcze przed nami - od maja do końca sierpnia. Jednakże ktoś, kto długo markuje w nocy i wybierze się w marcu na spacer po północy, zabierając ze sobą lornetkę, to może znaleźć tę gromadę już dość wysoko nad wschodnim horyzontem.

Gromada kulista M13 w Herkulesie, fot. NASA

 

Mgławice pyłowo - gazowe są miejscem tworzenia się nowych gwiazd poprzez grawitacyjną kondensację gazów - zwłaszcza wodoru. Ich rozmiary są często bardzo duże, a ilość materii zawarta w nich wystarczyłaby nieraz do powstania tysięcy gwiazd. Dostępne obserwacjom amatorskim mgławice znajdują się w obrębie lub na peryferiach Drogi Mlecznej - są to więc obiekty o wiele bliższe niż najbliższe nawet galaktyki. Najładniejsza, łatwa do znalezienia mgławica gazowo - pyłowa M42 w Orionie zachodzi coraz wcześniej - wszak gwiazdozbiory zimowe ustępują miejsce niebu wiosennemu. Ale wciąż wczesnym wieczorem, około godziny 20 można jej poszukać nad zachodnim horyzontem.

Wnętrze Wielkiej Mgławicy w Orionie (M42), fot. NASA

 

Techniki obserwacji obiektów mgławicowych

Liczba galaktyk we Wszechświecie jest ogromna. Liczba możliwych do zaobserwowania zależy od wielkości użytego teleskopu i metod rejestracji obrazów. Astronom-amator jest w stanie zaobserwować setki galaktyk, choć zazwyczaj ograniczamy się do kilkudziesięciu największych i najjaśniejszych. Wbrew pozorom obiekty te są tak duże, że gdyby człowiek miał czułość wzroku kilka razy większą widziałby je bez większego problemu. Ich wymiary kątowe są w wielu przypadkach porównywalne z Księżycem. Aby zobaczyć je wystarczy już zwykła lornetka. Jeżeli powiększenie lornetki nie przekracza 12x, obserwacje możemy prowadzić "z ręki" - w przeciwnym wypadku niezbędny jest statyw, np. fotograficzny. Należy jednak wiedzieć, gdzie patrzeć. O ile nie chcemy szukać po omacku licząc, że zobaczymy jakąś mgiełkę (której nota bene nie będziemy w stanie zidentyfikować), a nie mamy do kogo zgłosić się po pomoc i asystę, potrzebne będą mapki nieba. Obrotowa mapa nieba wystarczy do znalezienia jasnych mgławic. Gdy szukamy słabszych mgławic, to jedyną sensowną metodą jest odszukanie jakiejś pobliskiej gwiazdy i orientowanie się względem niej. Mgławice bywają widoczne dopiero po dłuższej chwili wpatrywania - objawiają się tam, gdzie zdawało nam się, że nic nie ma. Wbrew pozorom choć gwiazd jest na niebie dużo, są one dość znacznie od siebie oddalone i wędrowanie "po gwiazdach" wymaga wprawy i - przede wszystkim - cierpliwości. Do większości jasnych obiektów mgławicowych lornetki są dużo lepsze niż teleskopy: mają duże pole widzenia i pozawalają na dwuoczną obserwację. Oczywiście parametry instrumentu są bardzo ważne - im większa średnica obiektywów tym lepiej, natomiast powiększenie nie powinno przekraczać dwudziestokilkukrotnego. Marzeniem wielu miłośników astronomii (nie wyłączając autorów) jest japońska lorneta o średnicy obiektywów 150 mm i powiększeniu 25 razy (niestety, w cenie samochodu dobrej klasy).

Jeżeli obserwujemy teleskopem, metoda jest analogiczna - z tym, że obraz w okularze teleskopu jest zazwyczaj odwrócony "do góry nogami". Do tego trzeba się przyzwyczaić, takie są prawa optyki. (Oczywiście, można by zastosować układ odwracający obraz i w rezultacie teleskop dawałby prosty, ziemski obraz - pociąga to jednak za sobą dodatkowe straty światła, a przecież pojęcie "góry" i "dołu" nie mają zastosowania w Kosmosie!) Trzeba pamiętać, że im większe powiększenie zastosujemy, tym mniejsze otrzymamy pole widzenia teleskopu i tym trudniej będzie nam odnaleźć szukany obiekt. Co innego, gdy już go znajdziemy - wtedy warto poeksperymentować z powiększeniami. Niektóre obiekty przy zastosowaniu dużego powiększenia ukażą nam wiele szczegółów - na przykład gromada kulista rozdzieli się na pojedyncze gwiazdy, a w M31 ujawnią się pasy ciemnej materii (pyłów) przecinające tę galaktykę, inne będą za duże, by w całości zmieścić się w polu widzenia okularu i przez to stracą wiele ze swego uroku nie dostarczając żadnych dodatkowych wrażeń. Wiele zależy także od teleskopu, warunków widoczności obiektu, stanu atmosfery - trudno o jednoznaczną receptę na "właściwe" powiększenie. Należy tu zauważyć, że obiekty mgławicowe są słabe i aby móc cieszyć się ich widokiem potrzebujemy dużej zdolności zbierania światła - teleskop zwierciadlany o średnicy poniżej 15 cm ma raczej ograniczone możliwości i dlatego zdecydowanie odradzamy małe, "supermarketowe" lunety - nie nadają się nawet dla przedszkolaka.

Aleksander Kacz
Jerzy Poruczko


      


 

Copyright © 2001-2010 teleskopy.pl